Dorota Gonet, 34 letni obserwator świata… O tym, że będzie dziennikarzem wiedziała w wieku 7 lat i tak zostało. Pisze od czasu kiedy się nauczyła.

Były dziennikarz radiowy, ciągle tęskniący do powrotu przed mikrofon. Kocha Radio straszliwie – prawie tak samo jak książki, hodowanie roślin i stolarstwo.

Książki czyta też od czasu jak się nauczyła w wieku mniej więcej lat 6. Miłośniczka fantasy i skandynawskich kryminałów.

Zdecydowanie woli koty. Psów zrozumieć nie potrafi, ale jako ogólna miłośniczka zwierząt – akceptuje.

Ksywka: Miszung, bo miała w Polsce firmę – Kreatywny Miszung i tak już przyjęło.

Miszung to po Śląsku – (bom z krwi i kości twarda Ślązaczka i pół góralka z Żywiecczyzny) to chaos i rozgardiasz, czyli wszystko się zgadza…..

Jak to było?

Uważaj o czym marzysz… tak wygląda moja przygoda z Kretą. Od dziecka chciałam mieszkać w miejscu gdzie jest morze, góry i gdzie jest ciepło. Cóż – chciałam to mam. W zasadzie nigdy bym nie przypuszczała, że zamieszkam na wyspie, ale życie pisze swoje własne scenariusze…

Mój Kreteńska historia zaczęła się kilka lat temu i ciągle tu jestem, czyli musi być ciekawie. Nie będę tu wygłaszała peanów na temat wyspy, bo bywa różnie. Gdyby nie było, byłoby nudno. Nie jestem też miłośniczką krajobrazów z morzem w tle – owszem są piękne, ale większe wrażenie robi na mnie wdrapanie się zimą na norweski szczyt. To dopiero widok….

Znajdziecie tu oczywiście piękne widoki, kocham morze tak samo jak góry – ale ja z tych, co idą w nocy oglądać sztorm. Dlatego będę Was namawiać do odwiedzania wąwozów, wybierania się w góry i kosztowania, bo tutaj jedzenie to integralna część kultury.

Kreta jest niesamowita, bo: przyroda jest tu zaskakująca (najpiękniej jest wiosną). To wyspa kontrastów – każda z jej części jest inna, historia pomaga zrozumieć walecznych mieszkańców wyspy, miesza się tu magia z mitologią, no i Minojczycy…. Dotykamy tu historii sprzed ponad 3 tysięcy lat… to przecież absolutnie fantastyczne!

Jeśli to Was interesuje – zapraszam całym sercem!